Obsługiwane przez usługę Blogger.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manasterski. Pokaż wszystkie posty

17.30 i później - "Pisanie dobre na chandrę" 2003





Wiersz opublikowany w książce 
"Pisanie dobre na chandrę. Antologia 2003"
Oświęcim 2003












Miłosz Kamil Manasterski

17.30 i później

zbierało się na autobus

asfalt pęczniał
od bezmyślnych kroków

kałuże drżały
w przeczuciu bliskiej zagłady

ludzie pod wiatą
wspominali stare dobre

rozkłady jazdy
bezpieczne ulice
benzynę na kartki

studenci przeliczali
stypendium na siwuchę

dręczył ich zapach zakąsek
z baru naprzeciwko

inteligent z "Wyborczą"
wyraził opinię myślącej większości

zegary stanęły
by nie pogarszać sytuacji

nawet ateista
zwrócił oczy ku niebu

u zbiegu ulic
zamajaczył kształt autokaru

krótkowidz z plecakiem
spojrzał na mnie

tak jakbym coś wiedział

dziewczynka z zapałkami
zgasiła klubowego

poruszyła kończyny
wystawione na mróz
w cienkich rajstopach

patrzyliśmy razem
w przyszłość

zgodni i ufni
jak na plakatach
z lat 50-tych

nikt nie domyślał się
oszustwa

tędy nic nie jeździ

Piołun - z antologii XXXV Międzynarodowego Listopada Poetyckiego


XXXV Międzynarodowy Listopad Poetycki w Poznaniu: antologia "Iskra ognia maleńka"


Wśród utworów ponad osiemdziesięciu autorów wierszy z Polski, Chin, Wietnamu, Serbii, Armenii, Niemiec, Etiopii, Rosji, Macedonii, Litwy i Grecji mój wiersz "Piołun". Wiersz napisany wiosną 2002 r. po dziesięciu latach trafił do oficjalnej publikacji.

















Miłosz Kamil Manasterski / Łomianki /


PIOŁUN

mógłbym cię kochać

prawie bezinteresownie
mógłbym pisać o tobie wiersze

na konkursy literackie

bez zniżki i znieczulenia
jeździłbym do ciebie
drugą klasą pociągu pospiesznego

te kilka godzin w jedną stronę
mógłbym poświecić lekturze
wierszy spłodzonych przez twoje znajome

wysiadając na końcu Polski
z poczuciem dumy i wytrwałości
łatwo dałbym się oszukać
że żaden inny kiedy wyjadę
mógłbym cię kochać
prawie platonicznie
we wszystkie dni
robocze

uczucia by mnie wnosiły
do barów bibliotek domów kultury
każdy znajomy
wiedziałby jak mi dobrze
z tobą źle bez

w kwiaciarni koło stacji
kupowałbym ci kwiaty
w sam raz do wina
i czekoladek w torbie

nikt by cię tak nie kochał
nikt by cię tak nie zdradzał
przed przyjaciółkami mówiąc
jak cudownie potrafisz piec
ciasto gotować

w niedziele zabierałbym cię
na spacer po całej dziurze
ludzie by o nas mówili
jaka to piękna para


on taki w niej zakochany
a z niej to jest niezłe ziółko




PKB - "Dźwięków świerszcz złoty"




Wiersz pochodzi z książki
"Dźwięków świerszcz złoty"
antologia Międzynarodowego Festiwalu
XXXIX Warszawska Jesień Poezji










Miłosz Kamil Manasterski


PKB

weekendowe szkolenie
dla pracowników obsługi klienta
miało bardzo intensywny program

po wielu godzinach wykładów
przyszedł czas na przerwę

na stoły wjeżdżają
suto opłacone potrawy

na zapleczu zapasy piwa
przygotowane na armię
żołnierzy hossy

gospodarze dyskretnie mieszają
discopolo i italodisco
zgodnie z regionalną tradycją

wieczorem dalej
wre praca w zespołach

najważniejszy cel szkolenia
zintegrować się z kierownictwem

a jeśli już kierownictwo
integruje się z kim innym

to chociaż z kolegą
z działu zaopatrzenia

w pokojach z klimatyzacją
pary głównie mieszane

dzielnie wytwarzają
produkt krajowy brutto

Układ towarzyski - "Sztuka czytania"



Wiersz z tomu "Sztuka czytania"
Wydawnictwo Książkowe "IBiS"
Warszawa 2005

Nagroda za Debiut
Światowego Dnia Poezji UNESCO 2006










UKŁAD TOWARZYSKI

nie całowałem się z Asią
choć oczywiście nie mogłem nie wiedzieć
że z dziewczynkami robi się różne rzeczy

z Asią na przykład można było tańczyć
i okręcać ją tak szybko
żeby spódniczka podnosiła się
jak najwyżej

o rzeczach pod spódniczką
opowiadano wiele
i nie wiadomo było czy cokolwiek
z tego jest prawdą

grube rajstopki Asi
nie pozwalały prześwietlić problemu
coś jednak było nie tak

skoro zawsze dziewczynki
pojawiały się osobno u pani higienistki
podczas kontroli włosów

w zasadzie nie wiadomo nawet
co pani higienistka
badała dziewczynkom

inni chłopcy
już całowali się z dziewczynkami
o niektórych utarła się nawet opinia
że robią to bardzo dobrze

żeby nie mieć kompleksów
też chciałem pocałować Asię
albo Sylwię czy Marzenę

(Asię jednak najbardziej
ze względu na śmieszne kucyki)

niestety nic z tego nie wyszło
bo Piotrek powiedział
że Asia to jego dziewczyna
i tylko jego koledzy
mogą się z nią całować

(nigdy nie lubiłem Piotrka)

Ostatni hutong - "Słońce wschodzi jeszcze raz"




Wiersz pochodzi z antologii 
XXXIV Międzynarodowego Listopada Poetyckiego
"Słońce wschodzi jeszcze raz"
Poznań 2011






OSTATNI HUTONG

Zdzisławie Kaczmarek

przyparty do muru
centrum handlowego

ostatni hutong
czeka na kreskę urbanisty

rykszarze nerwowo
poganiają pieszych

jakby chcieli zdążyć
przed buldożerami

w sklepie spożywczym
sprzedawca zasnął zmęczony upałem

śni o nowym mieszkaniu
z widokiem na Putong

na ulicy przy stoliku
emeryci grają w chińskie szachy

w małym barze
dziewczyny jedzą zupę

pranie pod oknami
nasiąka zapachem sosu sojowego

kruche domy
zdziwione

pochylają się
nad obcymi

Szanghaj, 2009

Nie wie - "Ściany powtarzają jej kroki"




Wiersz opublikowany w antologii
"Ściany powtarzają jej kroki"
(tytuł antologii jest cytatem z tego wiersza)

Wiersz zdobył Grand Prix
XIII Ogólnopolski Konkursie Poetyckim
im. Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej

Katowice 2005










Miłosz Kamil Manasterski

NIE WIE

kiedy przechodzi korytarzem

na jej widok
świetlówki tracą oddech

żaluzje w oknach
nerwowo szeleszczą

windy zjeżdżają się
z wszystkich pięter

automat do kawy
wrze

ściany powtarzają
jej kroki

zakwitają w doniczkach
plastikowe rośliny

mężczyźni tracą wątek
kobiety zyskują temat

ochroniarz na parterze
wodzi za nią kamerą

i tylko ona zdaje się
nie zauważać
niczego

Okno na ulicę - "Syfon czyli ciąg dalszy nastąpi"




Wiersz ukazała się w almanachu
Konfrontacji Literackich w Brzegu
"Syfon czyli ciąg dalszy nastąpi"
Brzeg 2003 r.











Miłosz Kamil Manasterski


OKNO NA ULICĘ

za oknem
stary dom
co pamięta obie wojny
i cara Mikołaja
(nie pamięta którego)

pomiędzy drzewami
ukrywa nici
prowadzące do przedawnionych
tajemnic

nikogo dziś nie obchodzi
kto zabił kochankę właściciela
czyje było dziecko znalezione w piwnicy
czy lokator z parteru oszalał

dom jest przeznaczony
do rozbiórki nie po to
by wydrzeć całą prawdę
z jego murów

odnaleźć zaginione pokoje
ukryte przejścia
schody do lochów

dom przeznaczony jest
do zapomnienia

zostanie kilka fotografii
ktoś zapyta "gdzie to było"
- nie pamiętam dokładnie

kolejny hipermarket
za oknem




Opiekun - "Redemptoris Custos"



Wiersz opublikowany w antologii
"Redemptoris Custos"
Kalisz 2009













Miłosz Kamil Manasterski

OPIEKUN

kolejna faktura
w skrzynce na listy
otwieram sprawdzam
znowu chcą więcej
zawsze chcą więcej
niż jest

mamy jeszcze dwa tygodnie
do terminu po którym
zaczną naliczać odsetki za zwłokę
cztery tygodnie do czasu
kiedy przyjedzie ponaglenie zapłaty
osiem tygodni kiedy wyłączą
odetną zabiorą nie patrząc
na dzieci żonę na nic

wkładam fakturę
pod figurkę świętego Józefa
kupioną za ostatnie złotówki
w sklepiku przy bazylice
przywiezioną z Kalisza
w pudełku po butach

przed nami dwa tygodnie
oczekiwania na cud zapłaty

cuda zdarzają się
regularnie

Nasz papież - "Cud który trwa. Papieżowi poecie - poeci"



Wiersz pochodzi z antologii
"Cud który trwa. Papieżowi poecie - poeci"
2004 r.

















Miłosz Kamil Manasterski

NASZ PAPIEŻ


kremówki z Wadowic
smakują nam nawet
jeśli przepłacamy za margarynę
i wątłe ciasto

słowa Ojca Świętego
powtarzamy po tysiąckroć
nawet jeśli są dla nas
bolesnym oskarżeniem

na kolana padamy
nawet jeśli przez całe życie
nosiliśmy na sercu
książeczkę partyjną

wieszamy na ścianach
kiczowate portrety
ozdobione niestosownie
góralskimi bohomazami

czekamy na lotniskach
ulicach placach błoniach
od rana w skwarze głodni
spragnieni zmęczeni starzy




- Copyright © Miłosz Kamil Manasterski - Poezja - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -