Posted by : Anonimowy sobota, 29 grudnia 2012





Wiersz opublikowany w książce 
"Pisanie dobre na chandrę. Antologia 2003"
Oświęcim 2003












Miłosz Kamil Manasterski

17.30 i później

zbierało się na autobus

asfalt pęczniał
od bezmyślnych kroków

kałuże drżały
w przeczuciu bliskiej zagłady

ludzie pod wiatą
wspominali stare dobre

rozkłady jazdy
bezpieczne ulice
benzynę na kartki

studenci przeliczali
stypendium na siwuchę

dręczył ich zapach zakąsek
z baru naprzeciwko

inteligent z "Wyborczą"
wyraził opinię myślącej większości

zegary stanęły
by nie pogarszać sytuacji

nawet ateista
zwrócił oczy ku niebu

u zbiegu ulic
zamajaczył kształt autokaru

krótkowidz z plecakiem
spojrzał na mnie

tak jakbym coś wiedział

dziewczynka z zapałkami
zgasiła klubowego

poruszyła kończyny
wystawione na mróz
w cienkich rajstopach

patrzyliśmy razem
w przyszłość

zgodni i ufni
jak na plakatach
z lat 50-tych

nikt nie domyślał się
oszustwa

tędy nic nie jeździ

Leave a Reply

Subscribe to Posts | Subscribe to Comments

- Copyright © Miłosz Kamil Manasterski - Poezja - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -