Obsługiwane przez usługę Blogger.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antologia. Pokaż wszystkie posty
17.30 i później - "Pisanie dobre na chandrę" 2003
Wiersz opublikowany w książce
"Pisanie dobre na chandrę. Antologia 2003"
Oświęcim 2003
Miłosz Kamil Manasterski
17.30
i później
zbierało
się na autobus
asfalt
pęczniał
od
bezmyślnych kroków
kałuże
drżały
w
przeczuciu bliskiej zagłady
ludzie
pod wiatą
wspominali stare dobre
rozkłady
jazdy
bezpieczne ulice
benzynę
na kartki
studenci przeliczali
stypendium
na siwuchę
dręczył
ich zapach zakąsek
z baru naprzeciwko
inteligent
z "Wyborczą"
wyraził
opinię myślącej większości
zegary
stanęły
by
nie pogarszać sytuacji
nawet ateista
zwrócił
oczy ku niebu
u zbiegu ulic
zamajaczył
kształt autokaru
krótkowidz z plecakiem
spojrzał
na mnie
tak
jakbym coś wiedział
dziewczynka
z zapałkami
zgasiła
klubowego
poruszyła
kończyny
wystawione na mróz
w cienkich rajstopach
patrzyliśmy
razem
w
przyszłość
zgodni i ufni
jak na plakatach
z lat 50-tych
nikt
nie domyślał się
oszustwa
tędy
nic nie jeździ
PKB - "Dźwięków świerszcz złoty"
Wiersz pochodzi z książki
"Dźwięków świerszcz złoty"
antologia Międzynarodowego Festiwalu
XXXIX Warszawska Jesień Poezji
Miłosz Kamil Manasterski
PKB
weekendowe
szkolenie
dla
pracowników obsługi klienta
miało
bardzo intensywny program
po
wielu godzinach wykładów
przyszedł
czas na przerwę
na
stoły wjeżdżają
suto
opłacone potrawy
na
zapleczu zapasy piwa
przygotowane
na armię
żołnierzy
hossy
gospodarze
dyskretnie mieszają
discopolo
i italodisco
zgodnie
z regionalną tradycją
wieczorem
dalej
wre
praca w zespołach
najważniejszy
cel szkolenia
zintegrować
się z kierownictwem
a
jeśli już kierownictwo
integruje
się z kim innym
to
chociaż z kolegą
z
działu zaopatrzenia
w
pokojach z klimatyzacją
pary
głównie mieszane
dzielnie
wytwarzają
produkt
krajowy brutto
Noce poetów - "Biesiady poetyckie"
Wiersz pochodzi z antologii
"Biesiady poetyckie"
Warszawa 2003
redakcja Ewa Nowacka
Miłosz Kamil Manasterski
NOCE POETÓW
poeci nocą
zakładają czarne
kaptury
na oczy okulary
słoneczne
sprzed kilku
sezonów
ukradkiem wychodzą
z mieszkania
zostawiając w
domu
telewizor
nastawiony
na najnowszy
teleturniej
błądzą pomiędzy
blokami
przystają w
bramach kamienic
wreszcie u celu
podróży
pukają trzy razy
hasłem jest
strofa sonetu
Wiliama Szekspira
dla bezpieczeństwa
sonety zmienia się
co tydzień
wchodzą bez lęku
do ciemnej piwnicy
przy jednej świecy
rozpoznają twarze
swoich kolegów
z grupy
literackiej
w tajemnicy przed
światem
do białego świtu
będą czytać
„Alchemika”
Coello
i Bridget Jones w
odcinkach


