Obsługiwane przez usługę Blogger.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz. Pokaż wszystkie posty

Sepia - z książki "Sepia"

Wiersz pochodzi z książki Miłosza Kamila Manasterskiego "Sepia. Edycja specjalna dla Teatru Miejsce".

Teatr Miejsce, Akademia Poezji, Wydawnictwo Książkowe IBiS.
Warszawa - Łomianki 2012-2013

Więcej o przedstawieniu na podstawie książki "Sepia" w reż. Tadeusza Kijaskiego

"Sepia" - książka  41. Międzynarodowego Festiwalu "Warszawska Jesień Poezji"









Miłosz Kamil Manasterski

SEPIA

nie widać naszych czerwonych twarzy
zielonego sukna błękitu szklanic

nie da się rozpoznać kolorów flag
barw mundurów i chust

kobiety lekkich obyczajów
pozbawiliśmy ostrej szminki

brązowe ręce wybielały

czerń sutann jest miękka i rozświetlona

rdza i krew jak delikatny makijaż
staromodnego wizażysty

klasycznie skrojone suknie
pielęgniarek i wdów

wygładzone uśmiechy
sepia pięknego wczoraj

Łomianki-Wrzosów 2012

Posłuchaj wiersza w interpretacji Tadeusza Kijańskiego - muzyka Piotr Tylczyński, wizualizacja Robert Roykiewicz



Wszystkie drzewa kłamią - Na najwyższą zieloność



Wiersz zamieszczony w książce

"Na najwyższą zieloność"
Antologia poezji ekologicznej.
Barcin 2002
Instytut Wydawniczy "Świadectwo"
ISBN 83-8632-27-2










Miłosz Kamil Manasterski

WSZYSTKIE DRZEWA KŁAMIĄ


las koło mojego domu
jest tylko nazwą miejscową

za dom obrało go sobie
kilku pustelników
braci butelki

od rana do upojenia
polują na drobne
wywołując u przechodniów
niejasne wspomnienie
Robina z Sherwood

przy samej szosie
dziewczęta z całej Europy
czekają na swojego księcia
w białym tirze

pośrodku lasu
kilka bezimiennych mogił
poległych na drugiej wojnie
gangów

nieco głębiej
nieoficjalne wysypisko śmieci
kusi oszczędnych mieszkańców
najbliższych okolic

przez cały rok jest tu
szaro i brutalnie

na wiosnę
wszystkie drzewa kłamią

17.30 i później - "Pisanie dobre na chandrę" 2003





Wiersz opublikowany w książce 
"Pisanie dobre na chandrę. Antologia 2003"
Oświęcim 2003












Miłosz Kamil Manasterski

17.30 i później

zbierało się na autobus

asfalt pęczniał
od bezmyślnych kroków

kałuże drżały
w przeczuciu bliskiej zagłady

ludzie pod wiatą
wspominali stare dobre

rozkłady jazdy
bezpieczne ulice
benzynę na kartki

studenci przeliczali
stypendium na siwuchę

dręczył ich zapach zakąsek
z baru naprzeciwko

inteligent z "Wyborczą"
wyraził opinię myślącej większości

zegary stanęły
by nie pogarszać sytuacji

nawet ateista
zwrócił oczy ku niebu

u zbiegu ulic
zamajaczył kształt autokaru

krótkowidz z plecakiem
spojrzał na mnie

tak jakbym coś wiedział

dziewczynka z zapałkami
zgasiła klubowego

poruszyła kończyny
wystawione na mróz
w cienkich rajstopach

patrzyliśmy razem
w przyszłość

zgodni i ufni
jak na plakatach
z lat 50-tych

nikt nie domyślał się
oszustwa

tędy nic nie jeździ

Miasteczko NN - XXVIII Brulion Literacki "Ślad"








Wiersz opublikowany w XXVIII Brulionie Literackim "Ślad" - Słupsk 2007










Miłosz Kamil Manasterski
MIASTECZKO NN

most wysadzili
anarchiści

krzyczą teraz
że mamy znów wolność

odważni
próbują uciekać wpław

nie wiadomo
czy komuś się udało

od kiedy umarł listonosz
nie przychodzą już żadne listy

zresztą
pisał tylko listonosz

miasto jest tak małe
że nigdzie się nie zaczyna

gdyby nie anarchiści
nic by się tu nie działo

pozostali żyją
dzięki nieuwadze urzędników

w magistracie poginęły
nawet nazwy ulic

nie ma tez zgodności
co do nazwy miasta





Msza za miasto Łódź - "Portfolio"



Wiersz z tomu "Portfolio"
Warszawa 2007
Wydawnictwo Książkowe
"IBiS"
edycja elektroniczna
2011
Wydawnictwo e-bookowo.pl












Msza za miasto Łódź



najlepiej modlić się na Zachodniej
przed Lutomierską

socrealistyczne bloki
mają w sobie coś ze świątyni

tramwaje dzwonią na mszę
w oparach ołowianych kadzideł

spowiednicy czekają 
w zaparkowanych konfesjonałach

wierni w sklepie
przemieniają drobne w wino 

sygnalizacja świetlna
ułatwia wejście do nieba

Łódź, 1997

Małe miasteczka - "Spa"



Wiersz pochodzi z książki "Spa"
Wydawnictwo Książkowe "IBiS"
Warszawa 2006













Małe miasteczka


są w małych miastach
kobiety piękne
czasami samotne

jest w małych miastach
atmosfera przyjaźni
która przetrwa dwa litry

są autobusy miejskie
których przyjazd
sprawia tyle radości

są dobrzy ludzie
z wesołymi psami
za płotem

są kibice klubów
o nazwach brzmiących
egzotycznie

wciąż nie rozumiem
dlaczego Bursa
miał w dupie małe miasteczka

Północ gdzieś nad Rosją - "Poza linią"



Wiersz w almanachu
Grupy Literackiej Sił Powietrznych
"Poza linią..."
















Północ gdzieś nad Rosją

pomiędzy świtem a nocą
mój fotel

ty jesteś już
po stronie światła

ja ciągle tkwię
w ciemności

airbus podzielony na pół
tak samo w economy
i w bizness class

ścigamy dobę
z prędkością tysiąca
kilometrów na godzinę


Biurokracja - "Notebook Norwida"







Wiersz z tomu "Notebook Norwida"
Biblioteka Poezji Dzisiaj nr 4
Warszawa 2009











Miłosz Kamil Manasterski


BIUROKRACJA

siedzimy w pokojach
urządzonych tak samo

różnią się tylko
nieporządkiem na biurkach

w każdym pokoju
więdną paprotki

w każdym kubki kawy
zalewają się co godzina

długopisy firmowe
wystukują rytm na fakturach

segregatory otwierają się
na wejście kierownika

kalendarze na ścianach
zawiesiły się na urlopie

Układ towarzyski - "Sztuka czytania"



Wiersz z tomu "Sztuka czytania"
Wydawnictwo Książkowe "IBiS"
Warszawa 2005

Nagroda za Debiut
Światowego Dnia Poezji UNESCO 2006










UKŁAD TOWARZYSKI

nie całowałem się z Asią
choć oczywiście nie mogłem nie wiedzieć
że z dziewczynkami robi się różne rzeczy

z Asią na przykład można było tańczyć
i okręcać ją tak szybko
żeby spódniczka podnosiła się
jak najwyżej

o rzeczach pod spódniczką
opowiadano wiele
i nie wiadomo było czy cokolwiek
z tego jest prawdą

grube rajstopki Asi
nie pozwalały prześwietlić problemu
coś jednak było nie tak

skoro zawsze dziewczynki
pojawiały się osobno u pani higienistki
podczas kontroli włosów

w zasadzie nie wiadomo nawet
co pani higienistka
badała dziewczynkom

inni chłopcy
już całowali się z dziewczynkami
o niektórych utarła się nawet opinia
że robią to bardzo dobrze

żeby nie mieć kompleksów
też chciałem pocałować Asię
albo Sylwię czy Marzenę

(Asię jednak najbardziej
ze względu na śmieszne kucyki)

niestety nic z tego nie wyszło
bo Piotrek powiedział
że Asia to jego dziewczyna
i tylko jego koledzy
mogą się z nią całować

(nigdy nie lubiłem Piotrka)

Do sołtysa - "Enigma" nr 31





Wiersz opublikowany w Magazynie "Enigma" nr 31
2007/2008









DO SOŁTYSA
wybacz mi sołtysie
spacery przed twoim domem

niech cię nie niepokoją
me ciche kroki pod oknami

nie przychodzę odbierać spokoju
nie przynoszę wieczornych wyrzutów sumienia
choć wszyscy chcieliby patrzeć władzy na ręce
moja ciekawoœć jest proporcjonalna
do władzy sołtysa

przyznam jednak
że zerkałem nieraz za ochronny szpaler żaluzji
kordon firan i zasłon kwiecistych
skąd dochodziła poœwiata nocnej audycji
Polsatu
wszak nic co ludzkie nie jest mi obce
także odrobina niewinnego wśœcibstwa

naprawdę sołtysie
nie musisz zamykać drzwi na klucz
spuszczać Łaty z łańcucha
stawiać w przedsionku ostrych wideł
nie potrzebuję pieniędzy ukrytych w piecukaflowym
który zakładając centralne ogrzewanie
przeznaczyłeśœ na tajny sejf

nic mnie nie obchodzą
szuflady twojego biurka
specjalne raporty dla wójta
tworzone przez ciebie z takim namaszczeniem
jakby od nich zależały losy całego powiatu

daleki jestem także
od chęci znalezienia się
po drugiej stronie progu sypialni
twojej żony lub córek

nie czyham na twoje życie
nie podziwiam białoœci gipsu
balkonowych tralek

nie pilnuję
nie chronię
nie nękam
nie dręczę

sprawa jest zupełnie prosta
wcale nie tajemnicza
banalna

przy twoim domu
zaczyna się i kończy
jedyny chodnik w naszej wsi

Ekspres(ja) - "Pociąg do poezji. PKP Intercity"






Wiersz ukazał się w antologii 
PKP Intercity
"Pociąg do poezji"











Miłosz Kamil Manasterski

EKSPRES(JA)

zawsze czytam wiersze w pociągu
wybieram wagony bez przedziałów
z przestrzenią do interpretacji

w "Prusie" czytam Miłosza
w "Norwidzie" Słowackiego
w "Słowackim" Bursę

kiedyś
będę miał spotkanie autorskie
w wagonie restauracyjnym

nikt nie wysiądzie
dopóki nie skończę czytać
poematu o przesiadkach

zawsze piszę wiersze w pociągu
na rozkładanym blacie
chwytam w pędzie całe wersy
metafory semafory rozkłady
zapisuję na odwrotnej stronie biletu

śliczna konduktorka
przyjdzie później
oceni

kiedyś
kupię sobie cały wagon
może nawet w nim zamieszkam

szanowni pasażerowie
zbliżamy się do stacji Kutno
dziękujemy za wspólną podróż
przypominamy o zostawieniu wierszy

EIC 8110, 6 maja 2011

Ostatni hutong - "Słońce wschodzi jeszcze raz"




Wiersz pochodzi z antologii 
XXXIV Międzynarodowego Listopada Poetyckiego
"Słońce wschodzi jeszcze raz"
Poznań 2011






OSTATNI HUTONG

Zdzisławie Kaczmarek

przyparty do muru
centrum handlowego

ostatni hutong
czeka na kreskę urbanisty

rykszarze nerwowo
poganiają pieszych

jakby chcieli zdążyć
przed buldożerami

w sklepie spożywczym
sprzedawca zasnął zmęczony upałem

śni o nowym mieszkaniu
z widokiem na Putong

na ulicy przy stoliku
emeryci grają w chińskie szachy

w małym barze
dziewczyny jedzą zupę

pranie pod oknami
nasiąka zapachem sosu sojowego

kruche domy
zdziwione

pochylają się
nad obcymi

Szanghaj, 2009

Nie wie - "Ściany powtarzają jej kroki"




Wiersz opublikowany w antologii
"Ściany powtarzają jej kroki"
(tytuł antologii jest cytatem z tego wiersza)

Wiersz zdobył Grand Prix
XIII Ogólnopolski Konkursie Poetyckim
im. Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej

Katowice 2005










Miłosz Kamil Manasterski

NIE WIE

kiedy przechodzi korytarzem

na jej widok
świetlówki tracą oddech

żaluzje w oknach
nerwowo szeleszczą

windy zjeżdżają się
z wszystkich pięter

automat do kawy
wrze

ściany powtarzają
jej kroki

zakwitają w doniczkach
plastikowe rośliny

mężczyźni tracą wątek
kobiety zyskują temat

ochroniarz na parterze
wodzi za nią kamerą

i tylko ona zdaje się
nie zauważać
niczego

Okno na ulicę - "Syfon czyli ciąg dalszy nastąpi"




Wiersz ukazała się w almanachu
Konfrontacji Literackich w Brzegu
"Syfon czyli ciąg dalszy nastąpi"
Brzeg 2003 r.











Miłosz Kamil Manasterski


OKNO NA ULICĘ

za oknem
stary dom
co pamięta obie wojny
i cara Mikołaja
(nie pamięta którego)

pomiędzy drzewami
ukrywa nici
prowadzące do przedawnionych
tajemnic

nikogo dziś nie obchodzi
kto zabił kochankę właściciela
czyje było dziecko znalezione w piwnicy
czy lokator z parteru oszalał

dom jest przeznaczony
do rozbiórki nie po to
by wydrzeć całą prawdę
z jego murów

odnaleźć zaginione pokoje
ukryte przejścia
schody do lochów

dom przeznaczony jest
do zapomnienia

zostanie kilka fotografii
ktoś zapyta "gdzie to było"
- nie pamiętam dokładnie

kolejny hipermarket
za oknem




Noce poetów - "Biesiady poetyckie"




Wiersz pochodzi z antologii
"Biesiady poetyckie"
Warszawa 2003
redakcja Ewa Nowacka











Miłosz Kamil Manasterski


NOCE POETÓW


poeci nocą
zakładają czarne kaptury
na oczy okulary słoneczne
sprzed kilku sezonów

ukradkiem wychodzą z mieszkania
zostawiając w domu
telewizor nastawiony
na najnowszy teleturniej

błądzą pomiędzy blokami
przystają w bramach kamienic

wreszcie u celu podróży
pukają trzy razy
hasłem jest strofa sonetu
Wiliama Szekspira

dla bezpieczeństwa
sonety zmienia się
co tydzień

wchodzą bez lęku
do ciemnej piwnicy
przy jednej świecy
rozpoznają twarze
swoich kolegów
z grupy literackiej

w tajemnicy przed światem
do białego świtu
będą czytać
„Alchemika” Coello
i Bridget Jones w odcinkach


Austeria - "XXIV Wiosna Poetycka"







Wiersz opublikowany w almanachu
XXIV Wiosna Poetycka
Sławków 2009









Miłosz Kamil Manasterski


AUSTERIA

deszcz miarowo
uderza o dachy

powietrze słodkie od kwiatów
zatrzymało się przy studni

w południe
linią hutniczo-siarkową
w pierwszym wagonie
przyjechała wiosna

na twoim palcu
złote amulety
na wieczną miłość
wierność i szczęście

zimną dłonią
dotykasz ciepłej filiżanki

gdybym mógł
przyniósłbym ci wielkie
serce z marcepanu

na razie zamówiłem
trochę słońca

wszystkie pory roku
chciałbym witać z tobą
filiżanką kawy

z widokiem na rynek

Noc w hotelu Polonia - "Miłość niejedno ma imię"



Wiersz pochodzi z antologii
"Miłość niejedno ma imię"
Katowice 2008
Posłowie Karol Maliszewski












Miłosz Kamil Manasterski


NOC W HOTELU POLONIA

zasypiam bez ciebie

noc skazała mnie
na tani hotel
na przedmieściach

skrzypiący tapczan
opowiada historie
wczorajszej miłości

zszarzała poduszka
żąda mojej głowy

w tanim hotelu
pod wymiętą kołdrą
przyśnią mi się kobiety
lewinie podciagające halki

wyprężone biusty
mrugnięcia sztucznych rzęs
zapowiadające promocję

bezpłatne oglądanie
tatuaży na pupie
i kolczyka w pępku

nie zgaszę nocnej lampki
nie wyjdę na korytarz

zadzwonię jeszcze do ciebie
powiedzieć dobranoc

w recepcji jest zajęte

sąsiad z pokoju 114
zamawia poranne budzenie
i dziewczynę na noc

Ulica Robotnicza - "Człuchowskie poezjobranie"




Wiersz zamieszczony w książce:
"Człuchowskie poezjobranie"
ISBN 83-918576-2-X
Wydawnictwo "Pola"
Człuchów 2004









Miłosz Kamil Manasterski


ULICA ROBOTNICZA

rany czerwonej cegły
na tynkach wydrapał wiatr

wykrzywione artretyzmem rynny
od lat chronią łzy
przed obcymi oczami

secesyjny ornament okien
stanowi oprawę
dla kobiet w średnim wieku
przyklejonych do parapetów
na stałe

chodnik potyka się
o nogi nielicznych przechodniów
ociężałym krokiem
wracających z zakupów

w sklepie spożywczym na rogu
rozłożony zeszyt pamięta
kto ile jadł pił
i nie płacił
na końcu ulicy
za bramą starego zakładu
na placu wśród pokrzyw
wre robota

przychodzą kolejne brygady
budowa posuwa się w górę
codziennie na dwie zmiany
powstają kolejne kondygnacje

na tej ulicy
tylko mrówki
wciąż mają
pracę

Mgła - "Praska Przystań Słowa. Almanach IV"




Wiersz ukazał się w książce
"Praska Przystań Słowa. Almanach IV"
Wybór:
Dorota Ryst
Jan Zdzisław Brudnicki
Redakcja: Romuald Karaś
Oficyna Literatów i Dziennikarzy "Pod wiatr"
Warszawa 2007
ISBN 978-83-87990-51-0





Miłosz Kamil Manasterski


MGŁA

dzieci nie trafiły
do szkoły

w pokoju nauczycielskim
nikogo nie można znaleźć

policjanci
zgubili radiowóz

przestępcy rozpływają się
na ulicy

mieszkańcy mylą domy
dochodzi do niezamierzonych
zdrad małżeńskich

na meczu
czwartej ligi
nie widać bramek

mgła rośnie
nawet nie można już
przejrzeć się w lustrze

kontrola w ratuszu
jak zwykle
nic nie wykaże


- Copyright © Miłosz Kamil Manasterski - Poezja - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -